Pean na cześć Sandersona vol. 4 - "Rozjemca"

Miałam trochę dłuższą przerwę, ale niestety w ramach "wypadku losowego" straciłam laptop... I teraz trudniej mi tu pisać. Ale postaram się jakoś wszystko ogarnąć. Przechodząc do rzeczy:

Mam za sobą następną niesamowitą książkę Bradona Sandersona! "Rozjemca" to kolejny świat z zupełnie innym rodzajem mocy... tym razem są to Oddechy BioChromatyczne. O co tu chodzi? Każdy człowiek ma swój Oddech. Są też tacy, którzy Oddechów mają bardzo dużo. Ludzie mogą być wtedy rozbudzającymi - rozbudzają swoim oddechem przedmiot, który może im w jakiś sposób służyć. Zdarza się, że po wyjątkowo bohaterskiej śmierci człowiek Powraca i staje się Powracającym. Są to bogowie, z ogromnie silnym oddechem. Nie starzeją się, mają prorocze wizje. Jest też sam Król-Bóg o największej sile. To tak w skrócie.


Większość akcji dzieje się w Hallandren, Ale początkowo przedstawiony świat poznajemy za pośrednictwem Siri, najmłodszej księżniczki sąsiadującego z Hallandren Idris. Jest niesforna, szczera, pełna emocji. Zawsze była najmniej ważna. Aż tu nagle król postanowił wysłać właśnie ją jako narzeczoną dla Króla-Boga... 

Siri nie jest jedyną bohaterką powieści, jak to zazwyczaj bywa u Sandersona. Mamy okazję poznać też bliżej jej siostrę, Vivennę, pierwotną narzeczoną Króla-Boga, ulubienicę ojca. Muszę powiedzieć, że od początku miałam problem żeby się do niej przekonać. Taka spokojna, poukładana, lekko wyniosła... I pewnie każdy ma podobne odczucia. Ale wszystko jest po coś.

Kolejną osobą jest tajemniczy Vasher (po opisie szybko człowiek zdaje sobie sprawę, że to ten koleś z okładki) z niezwykłym czarnym mieczem. I jeszcze Dar Pieśni - jeden z Powracających bogów. Rozpuszczony, rozleniwiony i wyśmiewający wszystko lekkoduch. Tak, jest to duży rozrzut charakterów. 


Od samego początku niezwykle wciągnęłam się w akcję, szybciej nawet niż w przypadku "Zrodzonego z Mgły". I nie mogłam się oderwać, "Rozjemca" jest po prostu genialny! Dzięki bardzo zmyślnej fabule mamy okazje poznać kultury obu krajów, choć o wiele więcej dzieje się w Hallandren. Dwór Bogów to bardzo interesujące miejsce, intrygi, gierki. I o wiele, wiele więcej. Więcej niż wszyscy przypuszczają. 

Szczerze polecam, 
Zaczytany intrOwertyk

Komentarze